Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
32 posty 2433 komentarze

Między pijarem a propagandą

grazss - Czasem mam wrażenie Déjà vu

Nie kijem, to pałką....

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Od czerwca płacimy za leki 100% ceny. A w mediach i na portalach jakoś mało się o tym pisze.

 Szykuje się kolejna awantura z lekami refundowanymi.

W mijającym tygodniu NFZ porozsyłał do lekarzy indywidualnie aneksy do umów zawartych z nimi na początku roku.

Aneksy zawierają zgodę lekarzy na dobrowolne poddanie się kontroli i karze za ewentualne uchybienia w wyisywaniu recepty na leki refundowane, lub za uchybienia, braki, czy błędy w prowadzonej dokumentacji medycznej pacjentów.

Niepodpisanie takiego aneksu oznacza zerwanie umowy z lekarzem na prawo do wypisywanie recept na leki refundowane, natomiast podpisanie oznacza założenie sobie przez lekarza stryczka na szyję, aby NFZ w dowolnym momencie za ten stryczek mógł pociągnąć. Oznacza,że lekarz godzi się na dotkliwe kary za niedokładne wypisanie danych pacjenta, brak tego, czy tamtego numeru, za wypisanie leku zgodnie ze swoją najlepszą wiedzą medyczną, ale niekoniecznie zgodnie z biurokratycznymi "zarejestrowanymi wskazaniami".

Kary są również  za braki w dokumentacji - każda recepta powinna być "przepisana" także do karty pacjenta, wraz z uzasadnieniem.

W zasadzie upierdliwy urzędnik z NFZ-u będzie w stanie zawsze coś znaleźć, bo tych kruczków jest cała masa - i lekarza ukarać "po uważaniu".

Organizacje zrzeszające lekarzy zalecają niepodpisywanie (bojkot) tych aneksów, ślą protesty do NFZ-u, do Ministerstwa Zdrowia  - a tam ....cisza. 

Tusk lata po kraju i robi gospodarskie wizyty - mamy przecież niebawem EURO - cały kraj wita swojego premiera. A my obgryzamy paznokcie i zastanawiamy się: będzie ta A2 przejezdna na Euro, czy nie.

Obudzimy się wszyscy w czerwcu, gdy pierwsi pacjenci zaczną wychodzić z gabinetów lekarskich z receptami płatnymi na 100%, bo lekarz nie podpisał aneksu.

Przeczytałam ten aneks : ja bym go też nie podpisała.

 

KOMENTARZE

  • @grazss
    No to będziemy płacić i płakać...

    Faber
  • Jeśli to prawda to dowodzi ona tylko jednego:
    TO PAŃSTWO JEST ŚMIERTELNIE CHORE!!!!!!!!

    Proszę mi podać źródło tej niebywałej informacji.

    Pozdrawiam.
  • Kto jest za to odpowiedzialny??
    http://www.youtube.com/watch?v=5-Y2usHu0es
  • I jeszcze jedno
    Te sk....ny z PO jak coś raz POstanowią, to nie POpuszczą, bo za tym stoi przecież masoneria!!!
  • @AdNovum 07:46:51
    Myślę, że ten pomysł ma na celu podzielenie środowiska lekarskiego i zmuszenie do podpisania tego drakońskiego aneksu najpierw jednej grupy lekarzy - tych, którzy prowadzą prywatne praktyki lekarskie ii nie mają umowy z NFZ-em. Dotychczas, mimo, iż za wizytę u nich trzeba było płacić, to wypisana recepta już była z refundacją
    Przeważnie są to dobrzy, uznani specjaliści, do których pacjenci przychodzą, bo wiedzą, że tam uzyskają skuteczną pomoc.
    Nie dotyczy to lekarzy pracujących w przychodniach, czy szpitalach na etacie, bo tam NFZ podpisuje umowę z instytucją, nie osobą.
    Polecam bloga Andrzeja-Łódź (sądząc po postach i komentarzach, chyba lekarza, lub osoby dobrze zorientowanej w sprawach służby zdrowia), który skłonił mnie do zainteresowania się problemem i napisania tego posta, oraz tę stronę,która sprawę bardziej przybliża:
    http://refundacja.mp.pl/artykuly/show.html?id=69457
    http://zakopane1973.salon24.pl/417676,zbliza-sie-protest-lekarzy
  • @grazss 11:42:02
    "....pomysł ma na celu podzielenie środowiska lekarskiego...."- tak, to jeden z celów tego POmyłsu, ale są i inne- sądzę, że jeszcze ważniejsze?
    Otóż, chodzi w tym o:
    1. ograniczenie kosztów refundacji za leki kosztem pacjentów, lekarzy i farmaceutów,
    2. skuteczne podzielenia środowisk medycznych, a więc nie tylko na poziomie lekarz- lekarz, ale również lekarz-farmaceuta,
    3. obarczenie odpowiedzialnością lekarzy w oczach pacjenta za zwiększenie kosztów zakupów leków,
    4. napuszczenie pacjentów na lekarzy i farmaceutów i w ten sposób odciągnięcie uwagi od prawdziwych przyczyn podrożenia kosztów leczenia przez pacjentów.

    Pozdrawiam.
  • @AdNovum 06:10:31
    W myśl zasady:" Dziel i rządź!"
    Z jednej strony wyodrębnia się jedną grupę lekarzy, tę najmniej bronioną, bo prywatnie praktykujących lekarzy, a z drugiej strony ich pacjentów - osoby, które są gotowe zapłacić za wizytę, byleby otrzymać poradę konkretną i skuteczną.Metodą szantażu, chce się wykorzystać fakt. że - być może, lekarze wystraszą się, że stracą jakąś część prywatnych pacjentów, więc ten aneks podpiszą.
    Coś strasznego.
    Zastanawiam się, czy jest jeszcze jakiś kraj, gdzie tak pokomplikowano przepisy.
    Ubezpieczony pacjent, aby otrzymać receptę na refundowane leki, może skorzystać z pomocy fachowego lekarza, pod warunkiem, że tan lekarz podpisał jakiś aneks.
    Inaczej będzie musiał płacić, bo jego ubezpieczenie nic nie znaczy, skoro specjalista, do którego się zwrócił o poradę nie podpisał umowy z NFZ-em.
    Paranoja!
  • @grazss 00:38:38
    Mylisz się, to nie jest, cytuję: "Paranoja!" tylko bardzo precyzyjnie zaplanowana i wprowadzona "reforma".
    Takie były przewidywane przez jej twórców skutki i one po prostu zgodnie z planem są!

    Pozdrawiam.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY

więcej